Česká centra, Czech Centres

Česká centra / Czech centres - logo

Program

Kalendarz

Aktualności

Galeria
wideo

Galeria

wideo

Video placehodler

Wydawnictwo AFERA oraz Czeskie Centrum w Warszawie zapraszają do sięgnięcia po „Podróże konika morskiego” Petra Šabacha – teraz w polskim przekładzie!

Podróże konika morskiego to wielokrotnie wznawiany w Czechach pamiętnik młodego ojca na urlopie tacierzyńskim. Czy kiedy w roli taty występuje czołowy czeski humorysta Petr Šabach, możemy się spodziewać tylko tego, że założy pieluchę na lewą stronę, przypali mleko i zgubi dziecko w monopolowym? Jak się okazuje – niekoniecznie. Ta niezwykle ciepła, zabawna i, co ciekawe, bardzo autobiograficzna książka to lektura obowiązkowa dla każdego rodzica i miłośnika czeskiej (lub po prostu dobrej) prozy.

Więcej informacji o książce – strona Wydawnictwa AFERA: http://www.wydawnictwoafera.pl/

„Każdy Czech wie, kto to jest Petr Šabach. Chyba każdy Czech go czytał, a jak nie czytał, to widział w kinie film na podstawie jego opowiadania. Bo wszystkie najpopularniejsze czeskie filmy ostatnich lat powstają według pomysłów Šabacha. Można więc powiedzieć, że Czesi w naszych głowach są stworzeni przez Šabacha. Nie ma od niego ucieczki”. Mariusz Szczygieł, dziennikarz, czechofil

„Czytałem ostatnio książkę Petra Šabacha o łatwym do zapamiętania tytule „Gówno się pali“. Trzy opowiadania jakby o niczym, o prozaicznych zdarzeniach, które okazują się esencją czeskiego dowcipu. Polecam”. Andrzej Grabowski, aktor

„Literatura czeska par excellence. W sensie humoru owianego melancholią. I w tym, że wszystko, co się w niej dzieje, zanurzone jest po szyję w dniu powszednim. Tak, ona z życia wzięta, ale nie w sensie naszych seriali. W niej chodzi o to, co zakręcone, nieprawdopodobne, niewiarygodne. O normalne szaleństwo, po prostu. Lub szaleńczą normalność. Šabach to wędkarz, który łowi - od członków rodziny, znajomych, sąsiadów - tylko takie ryby (czytaj: historie), które w głowie się nie mieszczą. A są. To autor spod znaku facecji. Kolekcjoner anegdot, uwielbia je, szczególnie te z puentą”. Janusz Rudnicki, pisarz